Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Informacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Informacje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"Tak jest mało czasu, mało dni ..."

Właśnie te słowa weszły mi do głowy kiedy miałam zacząć pisać nowego posta. Nie jest tak, że wydarzyło się to wczoraj czy przed wczoraj, chociaż też się trochę dzieje, ale nasza ostatnia podróż była aż miesiąc temu. Czemu Wam o niej nie opowiedzieliśmy ? Bo jak w tytule mamy mało czasu, a wręcz mało internetu. W końcu jednak dorwaliśmy trochę megabajtów i piszemy Wam o kilku dniach kiedy mi przeleciało życie przed oczami, a Łukasz stwierdził, że nie wie co to strach.


poniedziałek, 31 marca 2014

I zabiorę Cię windą do nieba...

Nie masz co zrobić w wolny wieczór?

Chcesz gdzieś zabrać swoją drugą połówkę?

Nudzi Wam się oglądanie filmów?

A byłeś już w najwyższym budynku w Polsce ? Nie ? To czas to zobaczyć :) 

SKY TOWER mierzący 212 metrów, ma 50 pięter a zwiedzający mogą wjechać na 49 p. 
Można by się zastanowić po co ? Przecież nic ciekawego tam nie... a jednak. 
Sam wjazd na górę trwający około 30 sekund jest zachwycający, a później widoki nie do opisania. 
Widok na Dworzec Główny PKP

wtorek, 11 marca 2014

Boszkowo Marcem

Nie macie co robić w marcową niedziele ?
Pojedźcie do Boszkowa :)

Każdy z Was pewnie słyszał o miasteczku, a nawet może wiosce pod nazwą Boszkowo. Najlepsze miejsce wypadowe na weekend, nie daleko Wrocławia. Cisza, spokój, czysta woda i można się wykąpać nawet w marcu :P czego osobiście nie polecam :D

Na tą niedziele mieliśmy trochę inne plany, ale mój tato swoim pomysłem wyjazdu do Boszkowa je zniszczył. Więc pojechaliśmy. :)2 godziny w samochodzie były nudne i ciągnęły się w nieskończoność, ale się opłacało, żeby na koniec spaceru na słońcu zjeść pyszną rybkę :)

 A zobaczyliśmy tyle co nic .... puste domki i przyczepy, zamknięte bary i restauracje. Smutne bo za kilka miesięcy będzie tu tłum ludzi, a kolejki po jedzenie ciągnąć się będą bez końca.


piątek, 28 lutego 2014

Życie w cieniu Twierdzy.


"Kto wie, co zakręt bliski kryje,
Drzwi tajemnicy, dziwną ścieżkę.
Tylem ją razy w życiu mijał,
Aż przyjdzie chwila, gdy nareszcie
Otworzy mi się droga nowa.
Tam, dokąd księżyc nam się chowa,
I zaprowadzi mnie najdalej,
Ta, skąd nad Ziemią Słońce wstaje."
J.R.R Tolkien

     W ostatnią niedzielę wyjechałem  jako opiekun na zimowisku  drużyny znajomego.Celem wyjazdu była Srebrna Góra, która leży niedaleko Barda. Miasteczko to leży w cieniu Twierdzy, która składa się z kilku fortów, a największy z nich do "Donjon". Pogodę mieliśmy świetną, często sądziliśmy że to wyjazd wiosenny nie zimowisko :)
Taka była pogoda.

niedziela, 23 lutego 2014

Gdzie Duch Gór przez okna zagląda

             Karkonosze to góry, które powstały podczas orogenezy hercyńskiej, czyli mają już swoje lata i górami wysokimi nie są. Związane jest to z wieloma procesami erozji jakie zdążyły już na ich terenach wystąpić.To trochę wiedzy z egzaminu jaki ostatnio spędzał mi sen z powiek. Lecz nie o tym chciałabym napisać tego posta.

Zacznę od tego, że dawno nas tu nie było, ale nie ze względów lenistwa, lecz braku czasu. Studia nie bajka, a sesja to koszmar. Ale w końcu po wielu trudach i mękach udało nam się zorganizować trochę czasu wolnego, na można powiedzieć, przyjemności. :) Tym razem na nasze wspaniałe wyjazdy udaliśmy się osobno, więc już nie długo możecie spodziewać się kolejnego posta :P Teraz ja opowiem Wam o cudownej miejscowości jaką jest Karpacz.

Miasto to znajduje się po wschodniej stronie Sudetów, a nad miastem majaczy szczyt Śnieżki 1602 m.n.p.m. Do odwiedzenia Karpacza zachęca już sama cena przejazdu, ponieważ bilet studencki z Wrocławia to koszt 15 zł. Dojazd nie jest jednak bezpośredni, należy przesiąść się w Jeleniej Górze na autobus.
Drugą rzeczą o równie niskiej cenie jest nocleg w stacji ekologicznej "Storczyk", którego koszt wynosi 20zł. Walorem tego miejsca jest odległość od centrum miasta, ponieważ stacja otoczona jest lasami i górami to od miasta dzieli ją zaledwie 15 minut drogi.


wtorek, 26 listopada 2013

Zima, śnieg, święta ?

Snow is fallin, all around me

I nastał ten dzień kiedy spadł pierwszy śnieg i kiedy ujrzałam pierwszego bałwana :) I przez kilka pierwszych dni nawet w mieście będzie magicznie, dopóki nie zacznie się problem z ilością śniegu, spóźnionymi autobusami, wypadkami i błotem :( 
Jednak po co marudzić ! Na razie czekają nas piękne i urocze dni z białym puchem dookoła i ujemnymi temperaturami :) A jak już przyjdzie ten smutny okres zimy to można wybrać się na Świąteczny Jarmark na Wrocławskim Rynku. Można tam kupić piernika, lizaka i meeega smaczne żelki :)

środa, 13 listopada 2013

Kirkut przy Ślężnej


"kirkut - określenie cmentarza żydowskiego od wieków używane przez Polaków."

Minął długi weekend, a my jak to na złość nie mogliśmy nigdzie wyjechać ponieważ Patrycja miała anginę ;( na szczęście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i zamiast wyjeżdżać gdzieś daleko, w poniedziałek w krótkiej wolnej chwili udaliśmy się do Muzeum Sztuki Cmentarnej, a prościej do Starego Cmentarza Żydowskiego, który mieści się we Wrocławiu przy ul. Ślężnej (to ten długi mur na przeciwko parku XXX - lecia). Jest to tez wyjście w ramach projektu 1 kilometr:). 

środa, 23 października 2013

Wyprawa w góry i pod górę :)


     Hej, tym razem przyznamy się szczerze ale nie mieliśmy kompletnie weny, na napisanie tego posta, dlatego też tak długo musieliście czekać. Ten wpis dotyczyć będzie jednak wyprawy wyłącznie Koali, który pojechał w weekend na rajd, organizowany przez Szkolne Koło Naukowe Planowania Przestrzennego na Uniwersytecie Przyrodniczym. Odbył się on w Górach Sowich gdzie spałem wraz ze znajomymi w Schronisku Orzeł, które umieszczone jest przy szlaku na Wielką Sowę.
Zdjęcie udostępnione nam przez Igę :)

niedziela, 6 października 2013

Zwiedzając polską "Prypeć"


Niestety trochę zepsuły nam się plany i nie udało się pojechać na drugą część Festung Breslau, bo Koala nie naprawił swojego roweru...Bardzo Was przepraszamy, ale na pewno kiedyś tę trasę skończymy - może jak będzie cieplej. 

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zrobiłeś. 
Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le po­myślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj." 

 Idąc za słowami cytatu nie siedzieliśmy dziś w domu, ażeby nie żałować i ruszyliśmy przed siebie. Celem było miasto Pstrąże dawniej Strachów, które od 1992 roku jest opuszczone.W latach 1945-1992 stacjonowały tam jednostki armii Czerwonej, a całe miasto było wyłączone spod Polskiej administracji i należało do ZSRR, wcześniej teren ten  należał do Niemieckiego Wehrmachtu co można zobaczyć po starych budynkach.. Teraz  w tygodniu odbywają się tam manewry i ćwiczenia wojskowe, natomiast w weekendy przyjeżdżają turyści, aby pozwiedzać.

poniedziałek, 23 września 2013

Zakopane !


No to już wróciliśmy! Czas powiedzieć jak było! A jest o czym opowiadać!

"A góry nade mną jak niebo
A niebo nade mną jak góry"

Ciężko od czegoś zacząć. Więc od początku. 
Wyjechaliśmy z Wrocławia ze studentami AWF-u we Wrocławiu. Wyrzucili nas na dworcu w Zakopanym, a  stamtąd udało nam się złapać ostatni busik do miejsca, gdzie mieliśmy nocować(Willa Marysieńka, która skusiła nas noclegiem za 25 zł od osoby, okazała się być dosyć miłym i spokojnym miejscem) - jedynym minusem była odległość od centrum.

niedziela, 15 września 2013

Dzień wyjazdu.

Przyszła niedziela, a my jak obiecaliśmy piszemy kolejnego posta. Dzisiaj wyjeżdżamy na pierwsza wyprawę opisaną na łamach tego bloga. Już za nie całą godzinę wyruszamy. Pierwotne mieliśmy jechać na miejsce stopem, ale Mama Panda nie była jakoś chętnie do tego nastawiona, więc musieliśmy szukać alternatywnego środka transportu, taniego i szybkiego. Przeszukując strony PKP i PKS znaleźliśmy kilka opcji podróży, pociąg odpadł na samym początku, no sorry 9 godzin do Zakopanego jeżeli autem można dojechać w 4, to chyba drobna przesada! Na stronie rozkładów  PKP i PKS, które zawierają również alternatywne środki transportów znaleźliśmy ofertę dwojga ludzi, którzy akurat dzisiaj jadą do Zakopanego. Z tej okazji właśnie skorzystaliśmy.W tym momencie jesteśmy już spakowani, ale nie od razu było tak pięknie, godzinę temu wyglądało to tak:





Największym naszym problemem było spakowanie i podzielenie między siebie żywności, której zabieramy naprawdę dużo(obiady będziemy robić sami na butlach gazowych), ponieważ w schroniskach jest drogo, a my raczej chcemy oszczędzić pieniądze. W sumie z resztą, nie mieliśmy żadnego kłopotu, także pakowanie poszło nam sprawnie. 
Dzisiaj zmierzamy do Zakopanego, ale to nie jest naszym głównym celem. Prawdziwym celem są Rysy, na które chcemy wejść w środę - niestety tylko wtedy jest ładniejsza pogoda. Oprócz Rys chcemy zaliczyć kilka innych szczytów m.in . Świnicę, Giewont i Kasprowy Wierch. Jest jeszcze kilka pomysłów zwiedzania, ale to już zależne od czasu i pogody, która w górach jest bardzo zmienna - jak kobiecy nastrój. 


Mapa, Apteczka, grzałka i butla z palnikiem na pewno się przydadzą.

A na koniec kilka rzeczy, o których zawsze trzeba pamiętać jadąc w góry...

1.apteczka - z pełnym wyposażeniem i tym co potrzebne każdemu indywidualnie
2. latarka - zawsze może się przydać, chociażby jak w schronisku zabraknie prądu
3. woda - pamiętajmy o nawodnieniu organizmu i uzupełnieniu wypoconych witamin
4. TOPR/GOPR - zawsze informować o swoim wyjściu w góry, szczególnie jeżeli nie ma już tak wielu turystów na szlakach jak np. teraz (wrzesień)
5. buty - na pewno nie japonki :P, nieprzemakalne, wygodne, rozchodzone i przede wszystkim takie, które stabilizują nam kostkę. 
6. kultura - nie zapominajmy, że oprócz nas są inni turyści, ale także zwierzęta - nie bijmy niedźwiedzi jak Ruscy turyści w Tatrach... , witajmy się ze wszystkimi, pamiętajmy, że dzień dobry mówi ten co wchodzi na górę, a nie ten co schodzi. Nie odmawiajmy nikomu pomocy, bo zawsze może się ona przydać nam.


Już teraz zapraszamy Was do odwiedzenia naszego bloga po naszym powrocie.
Do zobaczenia na szlaku !!!

piątek, 13 września 2013

Słowem wstępu.

 "Tam gdzie się kończy horyzont leży nieznany ląd
Ziemia jest trochę garbata więc go nie widać stąd..."


Niektórym wakacje się skończyły, a nieliczni mogą się nimi cieszyć jeszcze pół miesiąca. To dobry okres by powspominać wakacyjne wypady i zaplanować kolejne przygody. Postanowiliśmy założyć tego podróżniczego bloga i w miarę możliwości, przybliżyć wam piękno naszego kraju i nie tylko. Przygotowujemy się właśnie do pierwszego wyjazdu, który opiszemy na łamach tego bloga ale o nim więcej w niedziele.

Do zobaczenia  !

Na zachętę dajemy wam fociaka z nad morza.

Plaża i molo w Międzyzdrojach