Po świętach trzeba pobiegać :) tym razem nie po boisko a za jego kulisami, czyli stadion narodowy od tyłu.
Powiem Wam, że byłam w szoku ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o stadionie narodowym, choć nie interesuję się piłką nożną to po wyjściu ze stadionu byłam podekscytowana.
Co najbardziej mnie zaskoczyło to ilość toalet na stadionie, a jest ich 995 ! Sama wysokość do końca dachu to 20 pięter. A na stadionie znajduje się nawet kaplica wielowyznaniona, w której "nie ma" oznak przewagi żadnej z religii, choć jednak stoi drzewo życia, a na ziemi są czarne kafelki skierowane ku Mekce dla muzułmanów. Cztery ekrany, z których każdy ma około 54m2.
Mnóstwo schodów, wind i siedzeń. A na zimę zamiast boiska = lodowisko, a nawet dwa i dwie zjeżdżalnie na lodzie oraz tyrolka na całej długości stadionu.
Zapraszam do oglądania zdjęć.
Tak zaczęliśmy wycieczkę.
O podróżach, o górach, o miastach... o wszystkim co ciekawe i warte odwiedzenia, tam gdzie poniosły nas nogi i wspólne marzenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwiedzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwiedzanie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 grudnia 2014
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
"Tak jest mało czasu, mało dni ..."
Właśnie te słowa weszły mi do głowy kiedy miałam zacząć pisać nowego posta. Nie jest tak, że wydarzyło się to wczoraj czy przed wczoraj, chociaż też się trochę dzieje, ale nasza ostatnia podróż była aż miesiąc temu. Czemu Wam o niej nie opowiedzieliśmy ? Bo jak w tytule mamy mało czasu, a wręcz mało internetu. W końcu jednak dorwaliśmy trochę megabajtów i piszemy Wam o kilku dniach kiedy mi przeleciało życie przed oczami, a Łukasz stwierdził, że nie wie co to strach.
Etykiety:
Góry,
Informacje,
Odpoczynek,
Tatry,
Trasy,
Wakacje,
Zwiedzanie
Lokalizacja:
Tatry
środa, 18 czerwca 2014
Ostrów i Rynek na romantyczny spacer :)
Tym razem kolejne miejsca we Wrocławiu gdzie można wybrać się na spacer. :) ale nie tylko !
Można zjeść pyszne lody :) usiąść w niejednej kawiarni, albo zjeść kolacje :) a teraz można nawet kupić zagraniczny przysmak na Polskich Jarmarkach :)
Na tyle byłoby pisania, myślę że więcej powiedzą Wam zdjęcia :)
Można zjeść pyszne lody :) usiąść w niejednej kawiarni, albo zjeść kolacje :) a teraz można nawet kupić zagraniczny przysmak na Polskich Jarmarkach :)
Na tyle byłoby pisania, myślę że więcej powiedzą Wam zdjęcia :)
sobota, 17 maja 2014
Dzień trzeci, Niemcy
Tego dnia obudziliśmy się w ciepełku u cioci Patrycji, która ugościła nas na noc. Żeby nie robić kłopotu każdy szybko się ubrał i chcieliśmy wychodzić, ale niestety. Bez śniadania ani rusz. Więc najedzeni i wygrzani. Ubraliśmy się i wyszliśmy na mróz :( musieliśmy dojść do namiotu, spakować się złożyć namiot i w drogę. Oczywiście nie do domu, a wręcz w przeciwną stronę. Najpierw do Lubania, a później prosto na Zgorzelec, gdzie dzieli nas już tylko most od Görlitz, Niemieckiego miasta, co po polsku brzmi Zgorzelec.
wtorek, 13 maja 2014
Drugi dzień Česká republika
Pobudka o 7 rano w namiocie może być przyjemna lub nie, przyjemna jest gdy na dworze świeci słońce, gdy jednak jest zimno, a na zewnątrz pogoda iście zachęcająca do spania, to nie są to wesołe poranki. Nasz był ten niewesoły, było zimno i ciągle zanosiło się na deszcz. Ciepły prysznic dodał nam jednak energii na dalsze wędrowanie. Dzisiejszy cel Liberec. Docieramy do Leśnej po drodze oglądając krajobrazy z punktu widokowego. Po zakupie mapy ruszamy drogą na Miłoszów i dalej już do Czech, nasze postanowienie, że jedziemy na stopa.
![]() |
| Pogoda mówi sama za siebie |
środa, 7 maja 2014
Pierwszy dzień i ... POLSKA
Pobudka o 4.40 i czas wyruszać w drogę.
Spotykamy się w tramwaju z Darią, która tym razem (i mamy nadzieje nie ostatnim) towarzyszy nam w podróży. Jedziemy pociągiem do Lubania, (gdzie chciałyśmy zostawić Łukasza xd)ale naszym docelowym miejscem była Leśna. Mała miejscowość ok. 20 km od Lubania w południowo - zachodniej części Polski. Tam dostaliśmy się na stopa z przesympatycznym panem z Wrocławia :),
niedziela, 4 maja 2014
3 dni 3 państwa
W tym roku majówka lekko nas zaskoczyła, powodem tym była pogoda, która nie zachęcała do ruszania się z miejsca. . Na początku planem było pojechanie na "Stopa" do Chorwacji jednak Łukasz trzy dni przed majówka rozchorował się co zniszczyło nasze plany. Na szczęście udało nam się wyjechać i w ciągu trzech dni, zwiedzić miasta w trzech różnych państwach. Może zgadniecie w jakich byliśmy miejscach zanim o nich napiszemy ;)
poniedziałek, 31 marca 2014
I zabiorę Cię windą do nieba...
Nie masz co zrobić w wolny wieczór?
Chcesz gdzieś zabrać swoją drugą połówkę?
Nudzi Wam się oglądanie filmów?
A byłeś już w najwyższym budynku w Polsce ? Nie ? To czas to zobaczyć :)
SKY TOWER mierzący 212 metrów, ma 50 pięter a zwiedzający mogą wjechać na 49 p.
Można by się zastanowić po co ? Przecież nic ciekawego tam nie... a jednak.
Sam wjazd na górę trwający około 30 sekund jest zachwycający, a później widoki nie do opisania.
![]() |
| Widok na Dworzec Główny PKP |
wtorek, 11 marca 2014
Boszkowo Marcem
Nie macie co robić w marcową niedziele ?
Pojedźcie do Boszkowa :)
Pojedźcie do Boszkowa :)
Każdy z Was pewnie słyszał o miasteczku, a nawet może wiosce pod nazwą Boszkowo. Najlepsze miejsce wypadowe na weekend, nie daleko Wrocławia. Cisza, spokój, czysta woda i można się wykąpać nawet w marcu :P czego osobiście nie polecam :D
Na tą niedziele mieliśmy trochę inne plany, ale mój tato swoim pomysłem wyjazdu do Boszkowa je zniszczył. Więc pojechaliśmy. :)2 godziny w samochodzie były nudne i ciągnęły się w nieskończoność, ale się opłacało, żeby na koniec spaceru na słońcu zjeść pyszną rybkę :)
niedziela, 23 lutego 2014
Gdzie Duch Gór przez okna zagląda
Karkonosze to góry, które powstały podczas orogenezy hercyńskiej, czyli mają już swoje lata i górami wysokimi nie są. Związane jest to z wieloma procesami erozji jakie zdążyły już na ich terenach wystąpić.To trochę wiedzy z egzaminu jaki ostatnio spędzał mi sen z powiek. Lecz nie o tym chciałabym napisać tego posta.
Zacznę od tego, że dawno nas tu nie było, ale nie ze względów lenistwa, lecz braku czasu. Studia nie bajka, a sesja to koszmar. Ale w końcu po wielu trudach i mękach udało nam się zorganizować trochę czasu wolnego, na można powiedzieć, przyjemności. :) Tym razem na nasze wspaniałe wyjazdy udaliśmy się osobno, więc już nie długo możecie spodziewać się kolejnego posta :P Teraz ja opowiem Wam o cudownej miejscowości jaką jest Karpacz.
Miasto to znajduje się po wschodniej stronie Sudetów, a nad miastem majaczy szczyt Śnieżki 1602 m.n.p.m. Do odwiedzenia Karpacza zachęca już sama cena przejazdu, ponieważ bilet studencki z Wrocławia to koszt 15 zł. Dojazd nie jest jednak bezpośredni, należy przesiąść się w Jeleniej Górze na autobus.
Drugą rzeczą o równie niskiej cenie jest nocleg w stacji ekologicznej "Storczyk", którego koszt wynosi 20zł. Walorem tego miejsca jest odległość od centrum miasta, ponieważ stacja otoczona jest lasami i górami to od miasta dzieli ją zaledwie 15 minut drogi.

Zacznę od tego, że dawno nas tu nie było, ale nie ze względów lenistwa, lecz braku czasu. Studia nie bajka, a sesja to koszmar. Ale w końcu po wielu trudach i mękach udało nam się zorganizować trochę czasu wolnego, na można powiedzieć, przyjemności. :) Tym razem na nasze wspaniałe wyjazdy udaliśmy się osobno, więc już nie długo możecie spodziewać się kolejnego posta :P Teraz ja opowiem Wam o cudownej miejscowości jaką jest Karpacz.
Miasto to znajduje się po wschodniej stronie Sudetów, a nad miastem majaczy szczyt Śnieżki 1602 m.n.p.m. Do odwiedzenia Karpacza zachęca już sama cena przejazdu, ponieważ bilet studencki z Wrocławia to koszt 15 zł. Dojazd nie jest jednak bezpośredni, należy przesiąść się w Jeleniej Górze na autobus.
Drugą rzeczą o równie niskiej cenie jest nocleg w stacji ekologicznej "Storczyk", którego koszt wynosi 20zł. Walorem tego miejsca jest odległość od centrum miasta, ponieważ stacja otoczona jest lasami i górami to od miasta dzieli ją zaledwie 15 minut drogi.

środa, 23 października 2013
Wyprawa w góry i pod górę :)
Hej, tym razem przyznamy się szczerze ale nie mieliśmy kompletnie weny, na napisanie tego posta, dlatego też tak długo musieliście czekać. Ten wpis dotyczyć będzie jednak wyprawy wyłącznie Koali, który pojechał w weekend na rajd, organizowany przez Szkolne Koło Naukowe Planowania Przestrzennego na Uniwersytecie Przyrodniczym. Odbył się on w Górach Sowich gdzie spałem wraz ze znajomymi w Schronisku Orzeł, które umieszczone jest przy szlaku na Wielką Sowę.
![]() |
| Zdjęcie udostępnione nam przez Igę :) |
niedziela, 13 października 2013
Tak blisko, a tyle radości...
Tak jak zapowiadaliśmy dzisiaj dzień na to by opisać PROJEKT 1 KM. Jeśli jeszcze nie wiecie o co nam chodzi to udajcie się do postu pt:. Zwiedzając polską "Prypeć" gdzie pod postem opisaliśmy na czym dokładnie będzie nasz pomysł polegał.
![]() |
| Dzięki Ewa :) |
Dzisiaj udaliśmy się w miasto ! Nie myślcie sobie, że gdzieś daleko, bo właśnie tylko w promieniu 1 km. Czyż to nie jest piękne, że dookoła nas jest tyle wspaniałych terenów zielonych - bo na nich się dziś skupiliśmy, żeby móc wyjść na zwyczajny spacer z psem, koleżanką/kolegą, mamą/córką, a nawet całą rodziną ?
A jak Wy spędzacie swoje wolne weekendy w mieście ? Siedzicie przed telewizorem/komputerem ? Czy może ruszacie się? Biegacie ? Spacerujecie ? Wyjeżdżacie poza miasto ?
Jeśli nie macie jeszcze pomysłu co ze sobą zrobić, to damy Wam pewną podpowiedź, coś o czym każdy wie, o czym każdy słyszał, co nie wymaga od Was za wiele.
niedziela, 6 października 2013
Zwiedzając polską "Prypeć"
Niestety trochę zepsuły nam się plany i nie udało się pojechać na drugą część Festung Breslau, bo Koala nie naprawił swojego roweru...Bardzo Was przepraszamy, ale na pewno kiedyś tę trasę skończymy - może jak będzie cieplej.
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego
nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść
bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij,
odkrywaj."
Idąc za słowami cytatu nie siedzieliśmy dziś w domu, ażeby nie żałować i ruszyliśmy przed siebie. Celem było miasto Pstrąże dawniej Strachów, które od 1992 roku jest opuszczone.W latach 1945-1992 stacjonowały tam jednostki armii Czerwonej, a całe miasto było wyłączone spod Polskiej administracji i należało do ZSRR, wcześniej teren ten należał do Niemieckiego Wehrmachtu co można zobaczyć po starych budynkach.. Teraz w tygodniu odbywają się tam manewry i ćwiczenia wojskowe, natomiast w weekendy przyjeżdżają turyści, aby pozwiedzać.
poniedziałek, 30 września 2013
Moje Festung Breslau cz1
"Bo Wrocław od zawsze poddaje się ostatni"
Festung Breslau po polsku Twierdza Wrocław, zawsze kojarzyło mi się z działaniami wojennymi we Wrocławiu toczonymi w ramach drugiej wojny światowej, kiedy był on oblegany przez wojska radzieckie od 13 lutego do 6 maja 1945(najdłużej oblegane miasto III Rzeszy), jednak okazało się, że tak nie jest. Nie dawno dostałem link do trasy rowerowej po umocnieniach militarnych Festung Breslau, tam można ściągnąć sobie przewodnik w Wersji pdf z mapą (albo tutaj podaje link do ściągnięcia tego przewodnika). Tam przeczytałem, że dowództwo niemieckie, już 1889 roku postanowiło rozbudować system umocnień Wrocławia, a do pierwszej wojny światowej powstało prawie 3/4 umocnień miasta. Reszta powstawała w latach międzywojennych oraz podczas samej II wojny światowej. Po wojnie zaczęto rozbierać umocnienia, jednak nie zrobiono tego na całej linii.
poniedziałek, 23 września 2013
Zakopane !
No to już wróciliśmy! Czas powiedzieć jak było! A jest o czym opowiadać!
"A góry nade mną jak niebo
A niebo nade mną jak góry"
A niebo nade mną jak góry"
Ciężko od czegoś zacząć. Więc od początku.
Wyjechaliśmy z Wrocławia ze studentami AWF-u we Wrocławiu. Wyrzucili nas na dworcu w Zakopanym, a stamtąd udało nam się złapać ostatni busik do miejsca, gdzie mieliśmy nocować(Willa Marysieńka, która skusiła nas noclegiem za 25 zł od osoby, okazała się być dosyć miłym i spokojnym miejscem) - jedynym minusem była odległość od centrum.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










